Publikacja u wydawcy

Pisząc jakiś dłuższy tekst często zastanawiamy się, czy dobrym pomysłem nie będzie jego publikacja? Tu zaczynają się schody. Przeszukujemy Internet w poszukiwaniu informacji typu novaeres.pl/publikuj-w-novae-res. Dowiedzieć możemy się w jakiej literaturze specjalizuje się dane wydawnictwo oraz jak przebiega droga wydawnicza.

Aby w ogóle myśleć o wydaniu książki należy mieć wiarę w to, co się napisało. Warto jeszcze kilka razy przeczytać tekst i dać komuś ze znajomych do obiektywnej oceny. Po naniesieniu poprawek warto spróbować swoich sił w dostaniu się do wybranego wydawnictwa. Zgłoszenie zwykle odbywa się drogą elektroniczną. Warto krótko streścić dzieło, skupiając się na najważniejszych postaciach oraz fabule. Sposób ten stosuje niewielu, jednak taka forma może zachęcić do przeczytania tekstu w całości. Redaktor może albo to docenić, albo uznać za porażkę. Warto zatem się do

tego przyłożyć.

książka przy lampce

Kolejnym krokiem jest oczekiwanie na odpowiedź wydawcy. Zwykle trwa to bardzo długo. Można spokojnie założyć, że jeśli przez pół roku nie dostaniemy żadnej odpowiedzi, to po tym czasie na pewno ona nie nadejdzie. Jeśli jednak uda się nam być w gronie tych szczęśliwców, którzy dostali pozytywną odpowiedź, należy wiedzieć kilka kwestii. Po pierwsze tekst zostaje poddany redakcji. Specjalista zajmujący się tą częścią może zmienić wszystko, co mu się podoba. Nie będzie pytał nas o zdanie, w końcu autor za nic nie płaci. Następna w procesie jest korekta, czyli poprawienie tego, co znalazł poprzednik. Gotowy tekst powinien mieć określony wygląd oraz okładkę. Tym właśnie zajmuje się kolejno grafik. Jego zadaniem jest przygotowanie takiego szablonu, aby przykuł on uwagę odbiorców. Finalnym etapem jest druk. Tutaj ustalona wcześniej liczba egzemplarzy znajduje swoje odzwierciedlenie. Ostatnim etapem jest dystrybucja.

Wydawać by się mogło, że to bardzo skomplikowany proces. Dla doświadczonych wydawców to przysłowiowa „bułka z masłem”. Zabierając się do tego samemu nie mamy pewności, że jest to dobry tekst. Warto skorzystać z takiej wiedzy, nawet biorąc pod uwagę finalne mniejsze zyski. Wydawnictwo bierze na siebie całą odpowiedzialność wszystko finansując. Dlatego nie powinniśmy być źli, jeśli więcej zysków zostanie w jego kieszeni.

Post Author: waski